Alien: Oryginalny scenariusz – recenzja komiksu

Nie każdy wie, ale to co mieliśmy okazję zobaczyć w kinie (w moim przypadku niestety na kineskopowym telewizorze) nieco różniło się od oryginalnego zamysłu Dana O’Bannona, czyli człowieka, który był pomysłodawcą i autorem scenariusza do Obcego: Ósmego Pasażera Nostromo.

Dan O'Bannon (1946-2009)
Dan O’Bannon (1946-2009)

Szczerze powiedziawszy nie zdawałem sobie sprawy z tych różnic aż do momentu przeczytania komiksu Alien: Oryginalny scenariusz.

Zamysł twórców był taki, by jak najwierniej przenieść pierwotny scenariusz na format komiksowy, przy jak najwiekszym odcięciu się od Aliena Ridleya Scotta. Zrobić to tak, jak było co do litery napisane w scenariuszu. Trudne zadanie dla samych rysowników. Narysuj Obcego, nie starając się by wyglądał JAK Obcy H.R.Gigera.

I generalnie się to poniekąd udało, choć ciężko mi było – jako czytelnikowi – czytać to nie porównując tego w tle do filmu. Z mojego punktu widzenia nie da się. Widzisz kadr, postacie, ba! nawet samego Aliena i pamięć jednak przywołuje obrazki z ekranu i mimo wolnie to porównujesz.

Fabularnie mam wrażenie, że Alien: Oryginalny scenariusz to taka hybryda. Są tu ewidentne elementy nie tylko z Obcego ale też z Prometeusza (ładny, ale średni film), który jak się okazuje po lekturze komiksu – był chyba projektem złożonym głównie z niezrealizowanych przy Obcym pomysłów. Wizualnie rysownicy również nieco pomieszali. Nie wiem czy właśnie TAK to wszystko było opisane w scenaruszu O’Bannona, ale z jednej strony mamy nieco analogowej technologii niczym w filmie, a z drugiej pewne elementy są niczym żywcem wyjęte ze wspomnianego już Prometeusza.

Jestem przekonany, że po komiks sięgną przede wszystkim ludzie, którzy znają bardzo dobrze film Ridleya Scotta, więc zasadniczo każdy wie czego się spodziewać. Jest ekipa statku, jest tajemniczy sygnał, jest złożenie jaja w jednym z członków załogi. Są tu jednak pewne różnice, których nie chcę spoilerować nikomu. Całość trzyma się jakoś kupy na ile kupy trzymał się film (mam tu na myśli Obcego, bo już Prometeusz się tak kupy nie trzymał…).

Niestety wybór rysowników mi osobiście nie przypadł szczególnie do gustu. Nie żeby komiks był brzydki. Są tu czasami bardzo ładne ujęcia, niektóre całkiem klimatyczne, jednak jest to wszystko zbyt…nowoczesne? Zbyt lśniące? Zbyt…nie pasujące. To subiektywne, wiem.

Na pierwszych stronach komiksu, Randy Stradley (edytor w Dark Horse) opisuje historię powstania tego komiksu i jak to zaangażował w jego powstanie brazylijskiego artystę Guilherme Balbi’ego, który wcześniej pracował przy komiksach Avatara (tak, tego od Jamesa Camrona). Osobiście do TAKIEGO projektu wybrałbym Kiliana Plunketta, który narysował w moim odczuciu NAJLEPSZY komiks z universum Obcego, czyli ALIENS LABIRYNT, który ocieka przekoazckim klimatem świata xenomorpha.

…ale z drugiej strony chyba o to chodziło, by to było coś zupełnie innego? Jestem tu nieco rozdarty. Chcieć mieć inne ale to samo inne.

Alien: Scenariusz oryginalny to ciekawa pozycja dla fanów Obcego. Jeśli się uważasz za fana/fankę to w zasadzie większej zachęty nie potrzebujesz. Warto zerknąć na to i pomyśleć czy to co finalnie dostaliśmy jest lepsze bądź gorsze. W przeciwnym razie można sobie odpuścić zakup.

Wydawnictwo Scream Comics wydało ten tytuł w ładnej twardej okładce, więc też ładnie będzie wyglądać w domowej kolekcji. Dialogi są w pełni po polsku i choć sam jestem w tej kwestii purystą i wolę czytać komiksy po angielsku to tutaj tłumaczenie jest w sumie poprawne i żadne błędy językowe mnie nie kuły po oczach.

Czy to komiks dla dzieci? Czy są treści kontrowersyjne? Scenariusz Oryginalny polecam tylko jeśli ktoś widział film. A ten polecam powyżej 12 roku życia. Odpowiadając więc – TAK, są tu treści typu śmierć, rozczłonkowywanie, krew itp. Jeśli więc mówimy o nastolatku to można taki komiks sprezentować.

  • Tytuł oryginału: „ALIEN: Oryginalny scenariusz”
  • Scenariusz: Dan O’Bannon
  • Rysunki: Guilherme Balbi
  • Wydawca: Scream Comics
  • Wydawca oryginału: Dark Horse Books
  • Objętość: 112 stron
  • Oprawa: twarda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *