Planszówkowi Kurierzy

Też masz tak czasem, że czekasz na tę najważniejszą w twoim życiu w tym momencie osobę? Siedzisz przy oknie, krople deszczu obmywają okno, twoja ręka lekko smaga szybę, a w tle leci „All by myself”…

Aż w końcu słyszysz dzwonek do drzwi, otwierasz i stoi tam on, cały na biało, mimo deszczu i chmur promienie słońca padają w tym momencie właśnie na niego, właśnie przed twoimi drzwiami (nieważne, że to klatka schodowa). Kurier z paczką (sorry, do mnie panie kurierki nie docierają…). Depresja precz, wraca słońce, kwiaty kwitną i znowu czujesz że żyjesz!

Część z nas tak czeka na książkę, film, zamówione jedzenie, a część na nową planszówkę.

Takie jest właśnie tło fabularne gry PLANSZÓWKOWI KURIERZY, chociaż „tło fabularne” to może za dużo powiedziane.

Prosta gra rodzinna, która wysila szare komórki dziecka i zmusza do liczenia. W grze musimy zapełnić różne „pojazdy” czy metody transportu odpowiednimi kafelkami czy kontenerkami. A raczej pudełkami (bo tak jest w instrukcji) z kartami/kostkami/meplami.

 

3 tryby gry

1. „Załadujmy je wszystkie” – Zapełniacie pojazdy wylosowanymi pojedynczo pudełkami. Jeden pojazd może być wyładowany tylko jednym kolorem/rodzajem towaru (pierwsze połozone pudełko determinuje co to będzie). Do tego każdy musi być zapełniony min. 2 pudełkami, a nie jednym dużym. Gracz który dopełni pojazd, zgarnia go dla siebie. Wygrywa ten co uzbiera ich najwięcej.

2. „Kto szybszy, ten lepszy” – Każdy gracz dostaje 3 pojazdy i losuje zakryte pudełka by jak najszybciej uzupełnić swoje pojazdy. Przed losowaniem rzuca kostką, która determinuje czy wylosuje 1, 2 pudełka, czy może podmieni swój z pudełkiem innego gracza.

3. „Dzień dostawy” – tutaj do gry wchodzą budynki. Każdy gracz dostaje 1 domek i 1 pojazd. Ten drugi najpierw trzeba zapełnić (różnymi pudełkami) zanim wyładuje je na którymś poziomie domku. Można grać z zakrytymi lub odkrytymi pudełkami na stole.

Wrażenia z rozgrywki

Śmiało można w to grać już we dwie osoby. Maksymalnie grałem w trzy osoby i oczywiście jest wówczas więcej zabawy. Ale jeden rodzic + dziecko, również jest fun. Zosia (6,5 l.) pojęła zasady przy pierwszej rozgrywce w danym trybie, więc fajnie bo się nie zraziła poziomem, a ja nie musiałem pilnować jej ruchów. Duży plus bo faktycznie kombinowała jaki kolorek/kontenerek aktualnie potrzebuje najbardziej i liczyła na palcach ile jeszcze punktów (czyt. rozmiar kontenera) musi mieć by go zapełnić. Uczenie przez zabawę, więc duży plus

Grę rozkłada się bardzo szybko, w sumie to trzeba wyjąć z pudełka i poprzekręcać kafelki/kontenerki. Sama rozgrywka może zamknąć się nawet w 10-20 minut. Zależy od tego czy gramy w wariancie odkrytych czy zakrytych kafelków.

Jakościowo to mamy tu grube kartonowe wytłaczanki i jedną drewnianą kostkę do gry. O ile sie tego nie zaleje wodą czy nie pogryzie, to elementy powinny wytrzymać przez długi czas, chociaż faktycznie przydałby się tu jakiś zwykły plastikowy insert by to wszystko nie leżało luzem.

Samo pudełko jest nieco mylące bo jest całkiem spore jak na swoją zawartość. Wszystkie elementy trzeba wycisnąć i początkowo faktycznie wypełniają pudełko, ale już później jest raczej puste gdy wyrzuci się zbędne elementy kartonowe.

Wizualnie wszystko wg.mnie prezentuje się ładnie, bardzo przypomina obrazki z książek dla dzieci. Mamy zamek rodem z Harry’ego Pottera, japońskie Dojo, dom, samolot, statek i jeszcze trochę. Strona wizualna to rzecz subiektywna więc kliknij na zdjęcia.

Słowem końca

Planszówkowi Kurierzy to spoko gra rodzinna z przeznaczeniem do grania z dziećmi. Przy okazji gry będą ćwiczyć umiejętność liczenia i kombinowania. Czytające dzieci nawet może ogarną samą instrukcję, która jest zwięzła i konkretna. To gra za prosta dla samych dorosłych, bo w przeciwieństwie do dzieci, szybko ogarną i zapamietają rozmiary kafelków z przypisaną do nich liczbową wartością. To nie minus bo to bardzo przyjemna gra dedykowana do gry z dziećmi, a nie z 40-letnimi kumplami, w piwnicy z butelką Jacka Danielsa.

Czy gra jest odpowiednia dla dzieci? Tak. Super jeśli stawiają już pierwsze kroki w liczeniu do 20.

Czy są treści kontrowersyjne? Absolutnie nie.

Tytuł: Planszówkowi Kurierzy
Autorzy: Reiner Knizia
Ilustracje: Artur Nowicki
Wydawca: Muduko
Wiek: 5+
Liczba graczy: 1-5 graczy
Czas: ok. 10-20 minut

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.