Pętla

Pętla … The Loop …

PĘTLA CZASU – jeden ze słynnych paradoksów czasu, polegający na kolistym zamknięciu łańcucha przyczynowo-skutkowego podczas podróży w przeszłość. Podróżnik po oceanie czasu wprowadza w przeszłości pewne zmiany (celowe czy mimowolne – to już inna sprawa), których skutki odczuwa po powrocie do momentu wyjściowego.

http://encyklopediafantastyki.pl/index.php?title=P%C4%99tla_czasu

Ponownie zaskoczono mnie, ponieważ ja zawsze mam jakiś plan i na coś czekam. Nagle odbieram wiadomość: „hej chłopaki mam dla Was coś, co na pewno się Wam spodoba. Zobaczycie jest super, jeśli uwielbiacie klimaty serialu „Rick i Morty” czy „Powrót do przyszłości”, to coś idealnie dla Was”. No i plan redakcyjny znowu do zmiany. Tak właśnie trafiła do Nas kooperacyjna gra planszowa „Pętla” od wydawnictwa Lucrum Games z mechaniką typu Deck, Bag, and Pool Building. Ponieważ uwielbiam tego typu rozwiązania w grach, to musiałem sprawdzić, czy faktycznie gra jest tak dobra jak wszyscy piszą 🙂

O czym jest Pętla?

Pętla to gra kooperacyjna w której wcielicie się w Strażników Czasu, aby stoczyć spektakularny bój ze złowrogim doktorem Fuksem. Zdobywajcie potężne artefakty, które pomogą Wam powstrzymać wszechobecne duplikaty doktora i dokonać sabotażu jego groźnej machiny czasu. Pamiętajcie – jeżeli mistrzowsko opanujcie zasady PĘTLI, będziecie mogli łączyć efekty z kart w spektakularne łańcuchy zdarzeń. Doktor Fuks nie będzie z Wami miał wtedy najmniejszych szans.

Jakość wykonania.

Okazuje się, że Pętla to dosyć spora gra i dobrze wykonana. Grafiki wszystkich elementów w grze nawiązują do lat 90-tych. Złotych czasów stacji telewizyjnej Cartoon Network, kiedy królowały na niej takie kreskówki jak „Laboratorium Dextera” czy „Krowa i Kurczak”. Tak, przynajmniej mi staruszkowi się to kojarzy. Naprawdę jeśli do czegoś miałbym się przyczepić, to do braku jakiejkolwiek grafiki na meplach postaci graczy. Są one dosyć spore i aż proszą się o jakiś element grafiki na nich. Tak dla większego klimatu. Przejrzałem internety i znalazłem rozwiązanie. Można zrobić sobie piękne naklejki postaci na meple graczy. Poszczególne elementy gry są wykonane dosyć solidnie. Przyznam się, że nawet nie koszulkowałem kart. Bardzo spodobała mi się dołączona do gry „broszura informacyjna”, która nie tylko opisuje tryby rozgrywki. Wprowadza Was również w klimat gry, przybliża historię dostępnych postaci i agencji. Dla mnie to dodatkowe 100% klimatu do gry.

Rozgrywka.

Zauważyłem, że wszyscy jeśli chodzi o rozgrywkę porównują Pętle do Pandemii. Sam osobiście uważam, że daleko jej do Pandemii. To jakby z góry przyjąć, że jak gra jest kooperacyjna, to na pewno jest jak Pandemia. Nic z tych rzeczy. Postaram się skompresować trochę zasady rozgrywki na potrzeby tego wpisu, więc będzie trochę ogólne 🙂

Zaczynając od pierwszego gracza, uczestnicy kolejno wykonują swoje tury zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. Gramy aż do spełnienia warunków zwycięstwa lub przegranej. Przygotowanie do rozgrywki zostało dosyć ładnie opisane w instrukcji i nie zajmuje sporo czasu. Do wyboru mamy aż cztery tryby rozgrywki sabotażu, super sayańskich duplikatów, wirówek laserowych oraz ultramachiny. Początkującym graczom zaleca się zagranie w trybie sabotażu. Jak sama instrukcja nam wspomina, tryb ten skupia się na podstawach pracy w agencji. W tym trybie aby wygrać, należy zarchiwizować 4 kafle sabotażu.

Tura gracza.

Tura gracza składa się z pięciu faz, rozgrywanych w następującej kolejności.

  • Faza Fuksa, jak w każdej kooperacji w tym momencie zawsze dzieje się coś złego. Doktor Fuks generuje swoje duplikaty na planszy, udostępnia kartę artefaktu. Generuje wyrwy w czasie, które nieuchronnie prowadzą do powstawania wirów czasowych.
  • Faza akcji, podczas tej fazy gracze mogę się poruszać, używać umiejętności postaci, zagrywać karty i wykonywać „Pętle”.
  • Pozyskanie 1 karty to właśnie teraz gracz może wziąć jedną kartę artefaktu spośród kart dostępnych leżących w erze w której gracz zakończył swój ruch.
  • Zarchiwizowanie 1 kafla sabotażu.
  • Koniec tury gracza.

Wszystkie zagadnienia rozgrywki są dosyć dobrze opisane w instrukcji oraz broszurze operacyjnej, dlatego czytanie jej nie przysparza jakiegoś kłopotu. Ewentualne wątpliwości i pytania rozwiązały się podczas naszej pierwszej rozgrywki.

Pętla
Pierwsza rozgrywka – oczywiście skończyła się wynikiem 1:0 dla Fuksa 🙂

Podsumowując.

Za co pokochaliśmy Pętle? Przede wszystkim za imponującą gamę postaci, trybów gry, poziomów trudności i mechanikę budowania talii. Asymetryczne postacie o różnych poziomach skomplikowania naprawdę dają radę. Uwielbiam gry, które są na tyle elastyczne, że stają się przez to bardziej re-grywalne. Dzięki temu będziemy do tego tytułu często wracać. Pętla to idealna mieszanka strategii i szczęścia. Umiejętne planowanie kolejnych ruchów pozbawione jest syndromu lidera. Sprawia to, że każdy pomysł wprowadzony przez graczy i wykonana efektownie „Pętla” przybliża nas do zwycięstwa. Wszystko to, plus klimatyczne wykonanie gry bez wątpienia sprawia, że już nie mogę się doczekać kolejnej partii 🙂

Czy gra jest odpowiednia dla dzieci? Testowałem na 11 latkach, dały radę. W związku z tym młodsze dzieci mogą grać w Pętle. Zaznaczyć należy tylko, że wysoki poziom trudności gry może sprawić, że poczują się lekko sfrustrowane, bo nie jest łatwo wygrać z Dr Fuksem.

Czy są treści kontrowersyjne? Nie

Tytuł omawianej gry: Pętla
Autorzy gry: Maxime Rambourg i Theo Riviere
Ilustracje: Simon Caruso
Wydawca: Lucrum Games
Wiek: 12+
Liczba graczy: 1-4 graczy
Czas: 60+ minut

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.