Avel

Kroniki zamku Avel

Witajcie w Avelu: świecie, na którego niebie dzień i noc wiszą dziesiątki księżyców. Te magiczne ciała niebieskie – podobno zamieszkane przez bogów – zsyłają na mieszkańców magiczne dary. Dzięki nim czarodzieje splatają magię, druidzi pomagają rolnikom zadbać o plony, a dzieci mogą bawić się w napowietrznych strumykach. Jednak teraz nie ma na to czasu, bowiem do Avelu zbliżył się Kurodar, Czarny Księżyc, a jego złowroga magia przebudziła siły zła. W lasach, grotach i innych mrocznych miejscach zawsze czaiły się niebezpieczne stwory, ale teraz wyległy gromadnie, a ich pełen nienawiści wzrok skupiony jest na zamku. To od Was zależy, czy uda się uratować krainę przed ich niszczycielskimi zapędami!

z opisu wydawcy.

Kroniki zamku Avel, to kolejna rodzinna gra przygotowana przez Rebel Studio wydawnictwa Rebel. Muszę też Wam przypomnieć, że sukces tytułu „Łąka„, zaprojektowanego również w ramach Rebel Studio, znacznie podniósł nasze oczekiwania względem kolejnego tytułu. Ponieważ jesteśmy fanami przygody – długo nie trzeba było czekać, aż zasiądziemy do rozgrywki w najnowszej produkcji. Aby nie przynudzać zbytnio szybko przejdziemy do pierwszego punktu, czyli co jest w pudle i jak to wygląda.

Zawartość gry …

Jest naprawdę na bogato! Zamiast rozpisywać wszystkie elementy, postaram się je zmieścić na fotografiach poniżej. Dodatkowo muszę pochwalić projektantów, za całkiem fajny patent na prosty insert w pudełku. Dzięki dołożeniu jednego prostego fragmentu – tworzy nam się w pudełku całkiem ciekawa skrzynia do przechowywania elementów (naszych skarbów).

Rozgrywka!

Grając w Kroniki zamku Avel, wspólnie będziemy odkrywać krainę otaczającą nasz zamek i przygotowywać się na jego obronę przed nadchodzącym „Monstrum”. Ale zanim przystąpiliśmy do gry, musieliśmy przygotować planszę i poszczególne elementy. Nie sprawiło nam to jakiegoś wielkiego problemu, ponieważ wszystko zostało dosyć klarownie opisane w instrukcji. Dopasowaliśmy poziom trudności. W naszym przypadku wybraliśmy na początku „średni poziom” – w końcu nie jedną kooperację mamy na koncie 🙂

Teraz nadszedł czas na przygotowanie graczy. Dobraliśmy nasze planszetki graczy, pionki w kolorach wybranych planszetek graczy oraz początkowy ekwipunek. Zdecydowanie największą frajdę sprawił nam wprowadzony element fabularny przemycony do gry, czyli kolorowanie wybranej postaci, stworzenie własnego herbu oraz wybranie imienia. W ten sposób powołaliśmy do życia Radomiłę Mocarną i Laurencjusza Potężnego.

Jesteśmy gotowi na przygodę …

Na niebie pojawił się właśnie Czarny Księżyc, który obudził siły zła. My jesteśmy już przygotowani, a Avel potrzebuje naszej pomocy! Wspólnie wyruszyliśmy, jak prawdziwi bohaterowie do walki, aby uchronić Klejnot Uzdrawiania przed zniszczeniem. W telegraficznym skrócie: czekała nas eksploracja krainy, walka z potworami, ciężka praca, budowanie pułapek i umocnień. Wszystko po to, aby przygotować Zamek do obrony przed zbliżającym się Monstrum. W zależności od ilości graczy, rozgrywka będzie się składała z różnej liczby rund. Graczem rozpoczynającym zawsze jest gracz posiadający herb Avelu.

Podczas swojej tury, każdy z nas miał do dyspozycji 2 akcje z czterech dostępnych:

  • Ruch, podczas tej akcji przesuwaliśmy swój pionek na wybrany sąsiedni kafel.
  • Walkę, jeśli na odkrytym kaflu pojawił się potwór możemy mu sprawić przysłowiowy łomot. Dzięki czemu zdobywamy złoto i cenne artefakty.
  • Wykonanie akcji miejsca, gdzie przykładowo na kafelku Obozu Elfów mogliśmy zakupić pułapkę na Monstrum. Mogliśmy również wrzucić do jeziora życzeń monetę i otrzymać od wodnych duchów coś ciekawego w zamian.
  • Odpoczynek, bo nie od dziś wiadomo, że po ciężkiej walce trzeba odpocząć i zregenerować się. Dzięki tej akcji mogliśmy odzyskać do 2 znaczników wytrzymałości.

Oczywiście można wykonać dwa razy tę samą akcję, podczas swojej tury. Po zakończeniu tur wszystkich graczy następuje koniec rundy. W tym właśnie momencie gracz posiadający herb Avelu przesuwa żeton absolutorium na kolejne pole na torze Księżyca. To właśnie na torze Księżyca odliczamy czas do momentu nadejścia Monstrum i naszej ostatecznej walki. Jeśli chodzi o samą rozgrywkę – to wszystko. Prawda, że proste? Zasad jest oczywiście więcej, ale doskonale napisana instrukcja szybko Was wprowadzi w rozgrywkę.

Podsumowując.

Za co polubiliśmy Kroniki Zamku Avel? Gra jest świetnym wprowadzeniem nie tylko w świat gier planszowych. Może być również kuźnią dla przyszłych fanów gier fabularnych. Dodatkowo zaskoczyła nas znajoma mechanika walki i ulepszania przedmiotów. Najdziwniejsze, że z podobnym rozwiązaniem spotkałem się w mojej ulubionej grze Waste Knights: Druga Edycja. I tam i tutaj znajdujemy nowe dwustronne przedmioty. Mamy stronę nieulepszoną (podstawową) i ulepszoną w kolorze błękitnym. Walka opiera się na kolorowych kościach a ulepszone przedmioty zwiększają nam pulę kości jakimi dysponujemy. Dzięki lepszym kostkom zwiększamy szanse na obronę i atak. Dzięki modularnej planszy i różnym układom nie dość, że zwiększamy poziom trudności rozgrywki, to również jej regrywalność.

Jeżeli chodzi o dodatek „Niezbędnik poszukiwaczy przygód”, to dzięki niemu nie tylko powiększyliśmy zasoby ekwipunku. Otrzymaliśmy również nowe potwory, kafle oraz sprzymierzeńców.

Wykonanie gry…

Gra jest naprawdę dobrze zaprojektowana i wykonana. Nie mam się do czego przyczepić – o i znowu Miket powie, że się podlizuję wydawcy. Przepięknie przygotowane grafiki doskonale oddały fantastyczny klimat gry. Szacunek dla grafika za doskonałą robotę. Do gry dołączono również opowiadanie wprowadzające nas w świat Avelu, oraz jak w dobrym fantasy, nie mogło zabraknąć przewodnika po bestiach Avelu.

Dla kogo są Kroniki Zamku Avel?

Tu nie będzie zaskoczenia – gra jest dla całej rodziny, jeśli jesteście rodzicami i fanami gier fabularnych i planszowych. Brakuje Wam planszówkowej rozgrywki, ponieważ wychowanie młodych chuliganów zabiera Wam pół życia? Kroniki Zamku Avel są dla Was – będziecie bawić się równie dobrze jak dzieciaki 🙂

Czy gra jest odpowiednia dla dzieci? Jak by to powiedział Miket – jest to gra BARDZO dla dzieci 🙂 Wybieranie przedmiotów w ciemno wspiera ćwiczenie zmysłu dotyku, tworzenie własnych postaci pobudza kreatywność, a sama rozgrywka uczy skutecznej współpracy.

Czy są treści kontrowersyjne? Nie

Tytuł: Kroniki zamku Avel
Autor: Przemek Wojtkowiak
Ilustracje: Bartłomiej Kordowski
Wydawca: Rebel
Wiek: 8+
Liczba graczy: 1-4 graczy
Czas: 60 – 90 minut

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.