Hotel pod Pajęczą Siecią

Całkiem niedawno do grona ulubionych gier mojej córki dołączył Hotel pod Pajęczą Siecią. Czemu polubiła go 6-letnia Zosia? Bo to gra w sam raz dla niej, gdzie nie ma zmaczenia fakt, że jej dużo starszy ojciec jest – co by nie mówić – bardziej kumaty….tak, tak, wlewam sam sobie.

Ale o czym jest gra i czy spędzicie przy niej godzinę by wygrać? (Spoiler! …Poniekąd tak…poniekąd)


Zawartość

W małej, zgrabnej paczce mamy 4 hotele dla owadów z grubej tektury i talię kart. Celem graczy (1-4) jest zapełnienie hotelu trzema parami takich samych robaczków. Oprócz nich w talii są pająki, które mogą wystraszyć samotne (czyt. bez pary) robaczki z konkurencyjnego hotelu. Są też karaluchy które zabierają nam nasz miód, przydatny do ściągania do nas robaczków konkurencji.

Gra jest szybka, dla ogarniętych graczy jedna partia to nawet 10 minut. Pach-pach-pach! Każdy losuje kartę z talii i wie co z nią robić. Zosię to bardzo bawiło i było przez to super dynamicznie. Przy czym ani ja ani moja żona się nie nudziliśmy. Z drugiej strony, dzięki temu, że szybko można partię rozegrać pojawia się chęć na „jeszcze raz!”. …to przecież tylko 10-15 minut. …w efekcie czego spędzacie godzinę by wygrać choć raz.

Hotel pod Pajęczą Siecią jest zasadniczo losową, karcianą grą. Jest to jakby nie było tytuł dzieci, ale też dzięki swej mechanice nie musimy jako rodzice w żaden sposób „dać wygrać” dziecku bo jeśli nie trafimy w karty to po prostu przegramy czy tego chcemy czy nie 😉


Nie tylko ślepy los!

Jest tu jednak jeden element ćwiczenia pamięci. Gdy zapełniamy nasz hotel konkretnym gatunkami robali, reszta wylosowanych przez nas gatunków ląduje w osobnym, zakrytym stosie. Posiadając dwa miodki, możemy nimi zapłacić, by „zwabić” insekta z zakrytego stosu przeciwnika. Tyle, że musimy odgadnąć, czy raczej przypomnieć sobie co on tam miał (bo każda losowana karta jest jawna w chwili jej wyciągnięcia). Jeśli nie zgadniemy, tracimi miodek.


Miałem pewien problem z instrukcją bo zależnie od tego co wylosujemy kontynuujemy dalej losowanie kart lub kończy się nasza tura. Ja mam już swoje 30+ lat więc myliło mi się i musiałem co i rusz sięgać po instrukcję. Jednak rysunek w instrukcji by mi się bardziej przydał, bo jestem wzrokowcem 🙂

Weź to kliknij internauto, bo inaczej nie przeczytasz!

Im więcej osób tym lepiej, bo jest więcej hoteli graczy do straszenia pająkiem bądź wabienia miodkiem, jednak Hotel pod Pajęczą Siecią sprawdzał się nawet gdy grałem sam z Zosią.

To prawdziwie dziecięca gra, w której każdy ma równe szanse. Rozkłada się ją bardzo szybko, gra dynamicznie i co najważniejsze – widzę radość dziecka z tego, że sama ogarnia i wygrywa.

Czy gra jest odpowiednia dla dzieci? Jeśli nie przeczytałeś/aś recki to TAK. 5-letnie dziecko z pewnością ogarnie i będzie miało frajdę z ogrywania dorosłych 🙂

Czy są treści kontrowersyjne? Brak.

Tytuł: Hotel pod Pajęczą Siecią
Wydawca: Muduko
Wiek: 5+
Liczba graczy: 2-4 graczy
Czas: 10-15min

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.