canvas

Canvas chodź pomaluj mój świat…

Piosenka polskiego zespołu 2 plus 1 z albumu „Nowy wspaniały świat” z roku 1972, mogłaby śmiało robić za slogan reklamujący Canvas. Gra pojawiła się na naszym rynku za pośrednictwem wydawnictwa Aweken Realms wraz z dodatkiem „Lustrzane odbicia”. Mieliśmy już okazję ograć oba, więc możemy podzielić się z Wami wrażeniami z gry.

Słowo Canvas z tłumaczenia z języka angielskiego oznacza płótno 🙂

O Canvas zrobiło się głośno w 2020 roku, kiedy ruszała pierwsza kampania na portalu kickstarter. Projekt został ufundowany w 30 min, natomiast po niecałych 24 godzinach na liczniku kampanii było już ponad 120 000 $. Nieźle co? Nic dziwnego, że po roku pojawiła się kolejna kampania – dodatek (Reflections – pol. Lustrzane Odbicia) wraz z dodrukiem podstawki i znów sukces – projekt ufundowany już w 24 minuty. Rzeczywiście nie ma w tym nic podejrzanego. Wystarczy spojrzeć, jak ta gra wygląda i od razu ma się ochotę coś zmalować.

Zawartość.

W zgrabnym i bardzo solidnym pudełeczku znajdziemy mnóstwo znaczników w postaci wstążek oraz mini palet na farbki, zwanych żetonami inspiracji. Kilkanaście kart punktacji, karty tła no i oczywiście „creme de la creme” tej gry, czyli przeźroczyste karty sztuki. Z nich będziemy tworzyć nasze dzieła. Jest też cieniutka instrukcja, bo i zasad nie ma za dużo 😉 No i prawie bym zapomniał o macie, która pełni rolę planszy głównej. Może nie jest to materiał najwyższych lotów, ale umówmy się – pełni swoją rolę znakomicie. Karty pięknie się „ślizgają” i nie ma problemów z ich podnoszeniem. A podczas gry, trochę ich podnosimy i przesuwamy. Niestety (albo stety) w dodatku mamy już klasyczną kartonową planszę, która jest większa, ale występuje tu już problem z podnoszeniem kart.

Jeśli już mówimy o pudełku, to muszę przyznać, że twórcy dali totalnie czadu. Gra jest o malowaniu obrazów, co nie? No to dlaczego na przykład z pudełka na grę nie zrobić obrazu? Nie ma problemu, proszę bardzo 😀 Pudełko zostało zaprojektowane tak, aby bez problemu zawiesić na ścianie. Co więcej, podstawka z dodatkiem tworzą tryptyk. Razem i osobno na ścianie prezentuje się to rewelacyjnie. No i do tego praktycznie, ponieważ nie zajmuje cennego miejsca na szafce. A dodatkowo ten efekt wow, kiedy pokazujesz znajomym grę, którą ściągasz ze ściany, a która jeszcze przed chwilą była jedynie ozdobą 🙂

Zawartość
Zawartość pudełka 🙂

Rozgrywka.

W grze wcielamy się w role malarzy, biorących udział w prestiżowym konkursie malarskim. W trakcie rozgrywki kolekcjonujemy karty sztuki tak, aby ostatecznie stworzyć z nich genialne dzieła sztuki. Mechanika gry oparta jest o przeźroczyste karty, które w zależności od kolejności w jakiej je ułożymy, ukażą różny rodzaj symbolu. Ostatecznie przełoży się na punktację za obraz. A rodzajów symboli, jakie znajdują się na kartach mamy pięć (plus jeden nowy w dodatku):

  • Barwę
  • Kształt
  • Deseń
  • Odcień
  • Bonusowy symbol srebrny
  • Bonusowy symbol złoty (dodatek)

Tura gracza.

W swojej turze gracz ma do dyspozycje dwie akcje: dobrać kartę sztuki na rękę lub ukończyć obraz. Ważne jest to, że aby ukończyć obraz musimy posiadać co najmniej 3 karty sztuki. Dokładnie z tylu musi się składać nasze dzieło. I druga ważna rzecz to nie można posiadać więcej niż 5 kart sztuki na ręce. Gra kończy się kiedy każdy z graczy ukończony 3 obrazy. Zapytacie teraz: do czego służą te piękne żetony inspiracji? Kulturalnie wyjaśniam: pierwszą z kart sztuki na planszy (licząc od lewej strony – najdalej od talii) możemy wziąć na rękę za darmo. Natomiast za każdą następną musimy zapłacić ów żeton. Jak widzicie, jest tu nutka strategii…

Czy wydać wszystkie żetony inspiracji. by zdobyć oddaloną ale niezbędną dla nas kartę sztuki? Czy może wziąć coś mniej kosztownego i poczekać, aż interesująca nas karta przesunie się na rynku i zwyczajnie stanieje? 🙂 To w zasadzie tyle, jeśli chodzi o zasady gry w Canvas. Możecie zasiadać i grać.

Alicja po drugiej stronie lustra? Słów klika o dodatku do Canvas.

Dodatek Lustrzane odbicia nie wnosi żadnych rewolucyjnych zwrotów akcji. Znajdziemy nowe karty Punktacji, kilka dodatkowych kar z tłami. Znajdziemy również większą planszę z większą ilością kart sztuki, do wyboru w trakcie tury gracza. Ten prosty zabieg sprawił, że rozgrywka trochę nabrała rumieńców. Warto również wspomnieć o pojawieniu się dodatkowej „złotej” wstążki punktacji – wartej 3 pkt. Przede wszystkim jednak pojawiają się dwustronne karty sztuki – i to jest największy bajer tego dodatku. Karty, w zależności od strony, mają różne symbole i daje to jeszcze więcej możliwości do kombinowania

Dodatek do Canvas „Lustrzane odbicia”

Moja ocena.

Canvas to świetna pozycja, która nie tylko fantastycznie wygląda na ścianie (i w kolekcji ;)). Również stanowi świetną propozycję do rodzinnych gier dla początkujących. Mnie osobiście urzekła wykonaniem, intuicyjnymi zasadami, możliwością zagrania od 1 do 5 graczy, szybkim setupem oraz czasem rozgrywki. I jeszcze czymś, o czym nie wspomniałem wcześniej: trybami rozgrywki. Możemy grać oczywiście rodzinnie, ale również solo z tzw. botem Vincentem. Możemy również zagrać w trybie łamigłówki z kilkoma scenariuszami – świetna sprawa. Szczególnie polecam grać z przyjacielem Vincentem, który zapewnia odpowiednią rotację kart, zwłaszcza przy grze w mniejszej ilości graczy. Zapomniałbym – jeśli zastanawiacie się, czy kupować podstawową wersję czy od razu z dodatkiem, rada ode mnie…Kupujcie oba 🙂 Po pierwsze pięknie prezentują się oba na ścianie. A po drugie – sama podstawka wystarczy, żeby się świetnie bawić, ale z dodatkiem zabawy jest co najmniej raz więcej.

Tyle z mojej strony, idę pomalować…ściany 😉 ponieważ rodzinka mi się powiększyła, a mój świat niczym w „Lustrzanym odbiciu” stanął trochę do góry nogami 🙂 Na pewno będzie kolorowo.

Info o grze Canvas:

Czy gra jest odpowiednia dla dzieci? Tak. Chyba, że kogoś poniesie przy opowiadaniu o swoim dziele 🙂

Czy są treści kontrowersyjne? Nie.

Tytuł: Canvas (edycja polska) oraz dodatek Lustrzane odbicia
Autorzy: Jeffrey Chin i Andrew Nerger, Ilustracje: Luan Huynh
Wydawca: Awaken Realms
Wiek: 8+
Liczba graczy: 1-5 graczy
Czas: ok. 30 minut

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.